Zmiany w szkolnych sklepikach a zdrowie dzieci

Zdrowie
Ocena artykułu: 4.4/5 (49 głosów)
Od nowego roku szkolnego w 2015 roku w sklepikach szkolnych wprowadzono znaczne zmiany, które miały na celu nauczyć dzieci zdrowego odżywiania.
Zmiany w szkolnych sklepikach a zdrowie dzieci

O tym, ja sprawdziło się to w praktyce, dowiesz się z treści tego artykułu.

Co się zmieniło?
Zmiany miały na celu zmniejszenie ilości zjadanych słodyczy, cukru, soli i tłustych wędlin. Po wakacjach ze sklepików szkolnych zniknęły chipsy i napoje gazowane, a także drożdżówki i inne pieczywo, które może mieć niekorzystny wpływ na organizm dziecka.

W automatach z kawą nie można teraz wybrać kawy z cukrem. Zmiany wprowadzono zarówno w szkołach podstawowych, jak i gimnazjach i liceach. Szczególnie dziwi zmiana w szkołach dla starszych dzieci, które i tak mają swoje upodobania dietetyczne.

Co trzeba jeszcze zmienić?
Naszym zdaniem, zmiany zaprowadzone w sklepikach szkolnych zmierzają w dobrą stronę, jednak trzeba dokonać jeszcze jednej rewolucji - zmianę w podejściu rodziców do tego, czym karmią swoje dzieci. Okazuje się, że dzieci i tak kupują chipsy, a rodzice robią im kanapki z niezdrowego, białego pieczywa i z tłustymi wędlinami.
Żaden przepis nie zmieni mentalności rodziców, którzy dają dzieciom pieniądze na fast foody i wsadzają im do plecaka słodki sok.

Zmiany w stołówkach szkolnych i w sklepikach to dopiero pierwszy krok do poprawy zdrowia polskiego społeczeństwa.
Naszym zdaniem potrzebne jest stworzenie akcji informacyjnej, która pokaże rodzicom różnicę, między zdrowym i niezdrowym jedzeniem. Dopiero wtedy uda się zmniejszyć ilość występowania chorób cywilizacyjnych.
Zmiany w przepisach w sklepikach szkolnych wywołały dużo kontrowersji i wiele osób podkreśla, że spowodowało to upadek miejsc pracy. Przepis jest postrzegany jako próba ograniczenia wolności uczniów.

Pomysł dobry - wykonanie, jak zwykle
Akcja rządu się nie powiodła z kilku powodów. Najważniejszym jest to, że polskie społeczeństwo nie jest jeszcze gotowe na wprowadzenie takich zmian. Mamy w sobie głębokie przekonanie do tego, że śniadaniem dla dziecka może być zwykła kanapka z tradycyjnym, białym chlebem i pasztetem.

Dzieci niechętnie podchodzą do warzyw i owoców i wybierają zamiast nich fast-foody. Nie ma co się temu dziwić, skoro w telewizji dla dzieci cały czas promuje się właśnie jedzenie tego typu.
Nikt z nas nie lubi nakazów i zakazów i dlatego przepis rządu w wielu szkołach przyniósł odwrotny skutek. Warto wspomnieć także o tym, że nowe pomysły burzą całkowicie gospodarkę w szkołach.
Dzieci po prostu nie są przyzwyczajone do jedzenia razowego pieczywa czy chudych wędlin i zamiast kupować je w sklepiku szkolnym, wybiorą coś innego. Mamy nadzieję, że z czasem społeczeństwo przekona się do zdrowej żywności i okaże się, że nowe przepisy przyczynią się do zmniejszenia ilości osób w szpitalach.

Porady dla rodziców
Edukację na temat zdrowia należy prowadzić od najmłodszych lat. Dzieci tak chętnie kupują słodycze i fast-foody, bo rodzice traktują je zwykle jako nagrodę za dobre zachowanie czy za osiągi w nauce.
Należy tego unikać i pokazywać dziecku, jakie pokarmy są zdrowe, a jakie nie. Najlepiej pokazać to na własnym przykładzie - jeśli chcesz, by dzieci wyrobiły w sobie zdrowe nawyki, jedz tylko zdrowe jedzenie. Tą pasją warto zarazić także inne osoby, bo to, jak się odżywiamy, wpływa bezpośrednio na nasze zdrowie.



Napisz komentarz

Jeżeli nie chcesz przepisywać kodu z obrazka zaloguj się lub zarejestruj.

Używamy cookies w celach świadczenia usług i statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza,
że cookies będą one umieszczane na Twoim urządzeniu. Dowiedz się więcej.